wtorek, 22 listopada 2016

Powitanie z tematem 💙



Nie mam pojęcia jak zacząć ten nadzwyczajny post. Od razu piszę, że nie jest to kolejna strona o depresji. Zazwyczaj myślę pozytywnie, lecz żyję w ciągłym stresie. Szkoła, turnieje, różne problemy... To właśnie taniec i gimnastyka sprawiają, że oddycham :) Ogółem jestem Klaudia, chyba tylko tyle chciałam Ci przekazać :D
Siedzę właśnie na szkolnym korytarzu, czekając na fizykę. Oczywiście, przerwę spędzam na podłodze pod ścianą, ponieważ na ławce już nie ma miejsca. Znając fakt, iż u mnie w gimnazjum nie ma zakazu korzystania z telefonów, patrzę na rząd uczniów siedzących od jednego do drugiego końca korytarza. Każda para gałek jest wlepiona w ekran...a jednak. Moją uwagę przyciągnęła dziewczyna, na pierwszy rzut oka laska z trzeciej. Czytała książkę. Nie, nie była to typowa "kujonka" odrzucona przez społeczeństwo. Wręcz przeciwnie, miała na sobie ubrania i makijaż o jakich większość nastolatek mogła pomarzyć. Ale czytała. Patrzyłam na nią aż do dzwonka. Wtedy znowu musiałam powrócić do rzeczywistości. Do czego zmierzam? Zobaczcie jak mało osób czyta. Według Biblioteki Narodowej w 2015 roku aż 60% Polaków nie miało w ręce ani jednej książki! Być może cię to nie interesuje, ale pomyślałam, że taki post warto napisać. Czytanie rozwija wyobraźnię, podnosi samoocenę, wzbogaca słownictwo i uczy prawie że automatycznie zasad pisowni, co również skutkuje lepszymi ocenami z języka polskiego, nie oszukujmy się, większości z nas to by się przydało :) Nie piszę tego w sposób obraźliwy oczywiście. Jasne, że ja też nie jestem święta. Mało książek mnie interesuje, a jak już jakąś złapię prędzej czy później zapominam o niej. To normalne przynajmniej u połowy osób. Kiedy padło pytanie: ile ludzi na całym świecie czyta? Odpowiedziałam: coraz mniej. Osobiście uważam, że powinno się przeczytać chociaż jedną książkę w roku.
Ile czytasz? 
Pozdrowienia 😘